Modelarstwo


Odwiedziłam ostatnio sklep modelarski. Przez przypadek. Chciałam kupić dla syna jakiś prezent na urodziny i wymyśliłam model do sklejania. Myślałam, że to nic trudnego: wejść do sklepu i kupić. Nie przypuszczałam, że będzie aż tak duży wybór! Pamiętam, że moi bracia mieli plastikowe modele samolotów i papierowe statków. Wszystko było szare, klej nie spełniał swojej funkcji, a części się gubiły. Teraz można skleić lub złożyć dosłownie wszystko! Modele samochodów, wagonów, statków, samolotów, helikopterów, okrętów… Są nawet dodatkowo figurki różnych postaci i nawet modele broni! Nie ośmieliłam się nic kupić sama, przytłoczył mnie ten wybór. Dowiedziałam się, że ten sklep modelarski funkcjonuje także w internecie, więc postanowiłam, że syn sam powinien zdecydować, co chciałby dostać. Wieczorem usiedliśmy razem przy biurku i zaczęliśmy oglądać ofertę sklepu. Nawet mój mąż się zainteresował i co chwilę przychodził nam poprzeszkadzać. Syn najpierw chciał składać samochód, później pojazd pancerny, później wieżę Eiffla… Minęły dwie godziny, a on wciąż nie zdecydował. Zrezygnowana poszłam robić kolację. Może to jednak nie był dobry pomysł. Po chwili jednak syn przybiegł i powiedział, że już wie, co chce na urodziny. Zainteresowały go modele rc. Oczywiście nie wiedziałam, co to takiego i pomyślałam, że rc to jakaś marka czy coś takiego. Cóż… całe życie człowiek się uczy. Okazało się, że modele rc to po prostu modele zdalnie sterowane. Syn wybrał czołg, bodajże Leoparda II i dłubie przy nim od tygodnia. Z niepokojem czekam, aż lufa pojawi się w drzwiach kuchennych… Mam nadzieję, że go nie zdepczę. No i że on nie strzela. Czy te modele strzelają? No tak sama sobie jestem winna, taki prezent wymyśliłam i mam. Wczoraj mój mąż powiedział: - Te modele rc to chyba niezła zabawa… Muszę się dowiedzieć, czy ten sklep modelarski ma jakieś zniżki dla stałych klientów i może też coś spróbować skleić. Na początek chyba poprzestanę na kajaku.


Tags:

Noże wojskowe i taktyczne

Różni ludzie mają różne dziwne hobby i zainteresowania, ale zawsze najbardziej fascynują mnie te, o których nigdy w życiu bym nie pomyślała. Jakiś czas temu mieszkałam przez parę miesięcy w akademiku i tam poznałam wiele osób spełniających powyższe kryterium. Jeden z kolegów kolekcjonował na przykład noże taktyczne i noże wojskowe (tylko proszę nie prosić mnie o to, żeby wytłumaczyć w czym noże wojskowe i noże taktyczne różnią się od siebie, bo nie mam zielonego pojęcia) Musicie przyznać, że jest to dosyć niecodzienne hobby, tym bardziej, że kultywowane było w akademiku. Nawet nie chcę myśleć co by się działo, gdyby ktoś z władz wszedł do pokoju kolegi i zobaczył te wszystkie noże taktyczne i noże woskowe, które zostały tam zgromadzone. Inny kolega zbierał z kolei różnego rodzaju latarki i latarenki, ale tylko te, które były wyposażone w diody LED. Dlaczego akurat diody LED go interesowały starał się mi kiedyś wytłumaczyć, ale nie pamiętam o co mu chodziło (kolega nie miał niestety daru jasnego wyrażania myśli). Jako że zbierał je już ładne parę lat, to jego kolekcja diod LED była naprawdę imponująca i robiła niesamowite wrażanie (przy czym podobno to, co widzieliśmy w akademiku, to był zaledwie czubek góry lodowej – większa część kolekcji znajdowała się u niego w domu. Najbardziej intrygującą mieszkanką akademika była jednak dziewczyna, której hobby były kury. Tak, kury, nie pomyliłam się. Koleżanka mogłaby o kurach opowiadać godzinami, miała własną hodowlę kur (nie w akademiku oczywiście) i zawsze dużo jajek w swojej lodówce. Na szczęście nie była aż tak zakręcona, żeby odmawiać jedzenia kurczaków i rosołu. Bardzo przywiązywała się do swoich kur, ale doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że kury mają swoją określoną długość życia i nie da się jej przedłużyć. Nie zastanawiała się zatem za bardzo nad tym, co ma właśnie na talerzu i po prostu cieszyła się drobiowym posiłkiem.


Tags: ,
Wykonanie/realizacja i pozycjonowanie - Pozycjonowanie stron PierwszaPozycja.pl