Sauna infrared
Myślałam, że wyrosłam już z tego głupiego wieku, kiedy człowiek tak bardzo przejmuje się tym, co powiedzą lub pomyślą o nich inni. Niestety nie jestem chyba jednak tak dojrzała, jak myślałam. Doszłam do takiego mało optymistycznego wniosku całkiem niedawno, a winowajcą była sauna. Sauna stanowiła novum w moim życiu i zdecydowałam się pójść do niej całkowicie spontanicznie przy okazji wizyty na basenie. Udałam się do właściwej części budynku, powiedziałam, że interesuje mnie sauna i szczęśliwa czekałam na ciąg dalszy, ale ten mnie trochę przerósł. Pani od sauny zapytała mnie mianowicie czy moim celem jest sauna infrared czy sauna tradycyjna. Byłam tam pierwszy raz w życiu i niestety nie miałam pojęcia co wspólnego mają ze sobą sauna infrared i sauna tradycyjna, a czym się różnią, ale nie starczyło mi odwagi, żeby o to zapytać. Naprawdę zaskoczyłam tym samą siebie. Nic mnie to w sumie nie powinno obchodzić, co myśli sobie o mnie pracująca w saunie pani, ale pytanie o to czym jest sauna infrared nie przeszło mi przez gardło. Miałam takie wrażenie, że gdybym o to zapytała, to obsługująca mnie kobieta popatrzyłaby na mnie z mieszaniną pogardy i wyższości. Nie wiem skąd to przekonanie się wzięło, bo przecież miałam pełne prawo nie wiedzieć takiej rzeczy, ale tak właśnie się stało. Powiedziałam tylko, że interesuje mnie sauna tradycyjna i poszłam się w niej usadowić cały czas rozmyślając o mojej odkrytej skłonności do przejmowania się tym co ludzie powiedzą. Dawno już nie miałam aż tak jaskrawego przykładu mogącego służyć do potwierdzenia tej tezy. Rozumiem jeszcze przejmowanie się opiniami najbliższych, rodziny i przyjaciół (chociaż także jedynie do pewnego stopnia), ale żeby przejmować się tym, co pomyśli o mnie źle ostrzyżona pani z sauny? Musiałam chyba w tamtym momencie zwariować. Ta sytuacja tak mocno wyryła mi się w pamięci, że mogę ją jeszcze dziś opowiadać tak, jakby to się działo wczoraj.
Tags: urzadzenia
Musisz być zalogowany aby komentować.